Numer 2/72 / 2007
Hejnał Oświatowy



Magdalena Kurowska - WOLONTARIAT – TAK, CZY NIE?
Świat stanął na głowie. Pieniądz aktywnie przechodzi z ręki do ręki. Kolejne zdobycze techniki i cywilizacji – współczesne mamony – królują, rosną w siłę, nawet uzależniają. Czas już dawno przestał płynąć. Wpadł w jakiś dziki galop. Trudno za nim nadążyć, upchnąć w dobie – w jakichś sensownych proporcjach – to, co najważniejsze: rodzinę, pasję, sen. Człowiek odkrywa, że jednak jest egoistą, że potrzebuje, chce gromadzić, że cieszy go posiadanie. Czy w takim młynie hiperaktywności i konsumpcjonizmu jest jeszcze choćby maleńka przestrzeń dla voluntas – dobrej woli, życzenia, zamiaru, przedsięwzięcia, gotowości, chęci, ochoty, przychylności, życzliwości?

Irena Kruczek - STOWARZYSZENIE „U SIEMACHY” I JEGO OBLICZA....
Nazwa Stowarzyszenia „U Siemachy” nawiązuje do osoby i dzieła ks. Kazimierza Siemaszki CM, który pod koniec XIX wieku prowadził działalność wychowawczą wśród tzw. dzieci ulicy. Początek stacjonarnej działalności ks. Siemaszki wiąże się z domem przy ul. Długiej 42. Tam w 1886 roku powstał pierwszy ośrodek dla poszukujących swojej szansy młodych ludzi. Było to dokładnie 500 lat po tym, jak św. królowa Jadwiga i król Władysław Jagiełło ufundowali w tym miejscu kościół św. Krzyża wraz z klasztorem benedyktynów słowiańskich. Prawdopodobnie już za życia ks. Siemaszki jego wychowankowie nazywali Go „Siemachą”. Ponad pół wieku później „Siemachą” powszechnie określano miejsca, gdzie była prowadzona działalność w duchu ks. Siemaszki. Tak jest i dzisiaj. Wychowankowie naszych placówek mówią, że są od „Siemachy”, że idą do „Siemachy” i często nazywają się „siemachowcami”. Myśl ks. Siemaszki, a w szczególności metoda wychowawcza oparta na zasadach partnerstwa, odpowiedzialności i konsekwencji jest na stałe obecna w działalności Stowarzyszenia „U Siemachy”.

Małgorzata Micuła - WARTOŚĆ WYCHOWAWCZA WOLONTARIATU
Moje doświadczenia zawodowe związane z promowaniem wolontariatu wśród dzieci i młodzieży są związane przede wszystkim z moim miejscem pracy, czyli Szkołą Podstawową z Oddziałami Integracyjnymi nr 90 w Krakowie. Od 1986 roku pracuję tam jako pedagog szkolny i cały czas mam do czynienia głównie z różnorodnymi problemami uczniów, ich rodzin oraz nauczycieli. Do często występujących problemów należy np. mała samodzielność dziecka, izolacja w grupie, kłopoty z nauką, brak wiary we własne siły, niska samoocena… Problemy te często się zazębiają, zaczynają tworzyć błędne koło, które trudno jest przerwać. O wiele łatwiej jest im zapobiegać niż leczyć. Wszyscy to wiemy.
Jak można zapobiegać takim problemom? Czy zaangażowanie młodego człowieka w pomaganie innym może pomóc także i jemu?

Beata Poręba - O NIEMIECKIEJ SZKOLE – GARŚĆ IMPRESJI
Powszechna opinia głosi, że klucz do powodzenia czy wręcz sukcesu jednostek i wspólnot zależy od „edukacji, w której jest ukryty skarb”
. Jednocześnie współczesna szkoła jest przedmiotem krytycznej oceny tak w naszym kraju, jak i w innych krajach Europy. Ta krytyka jest uprawniona, choć wiadomo, że wszelkie uogólnienia prowadzą do uproszczeń i nieprawdziwego obrazu konkretnych, pojedynczych szkół. Szkół, które chcą i umieją odpowiedzialnie i twórczo odpowiadać na współczesne wyzwania społeczne, cywilizacyjne...

Danuta Łagan - JAK NADAĆ ŻYCIU SENS

Agnieszka Łaba - DRAMA W RESOCJALIZACJI MŁODZIEŻY SPOŁECZNIE NIEDOSTOSOWANEJ

Piotr Wiroński - NA ROZDROŻACH DEFINICJI

Paweł Rozmus - COOLTUR@SŁOW@

Christiane Keller - POEZJA I EDUKACJA OBYWATELSKA

Beata Poręba - O NIEMIECKIEJ SZKOLE – GARŚĆ IMPRESJI

Mariola Stanoch - RECENZJA –KIM ZARZOUR: GNĘBICIEL ZE SZKOLNEGO BOISKA

Katarzyna Bartosik - RECENZJA – TERESA GIZA: SOCJOPEDAGOGICZNE UWARUNKOWANIA PROCESÓW IDENTYFIKOWANIA ORAZ ROZWOJU ZDOLNOŚCI UCZNIÓW W SZKOLE